Okno transferowe trwa w najlepsze. W cieniu mistrzostw świata, które rozgrywają się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku w gabinetach pierwszoligowych klubów trwają liczne negocjacje. Wiele z nich odnosi się zakontraktowania nowych zawodników, którzy odpowiadać będą za ofensywną grę. Kto spośród pierwszoligowców zdecydował się tego lata na zmiany w tej formacji?
Zmiany między sezonami są nieuniknione. Polskie kluby dokonują wielu transferów w każdej formacji, stawiając na powiew świeżości w bramce, obronie, lecz również w formacjach ofensywnych. Jedni stawiają na nieznanych nad Wisłą zawodników. Przykładem takiego ruchu jest podpisanie kontraktu z Aldritem Oshafim przez Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Dla 26-letniego Albańczyka będzie to druga próba gry poza ojczyzną. Pierwsza miała miejsce w kosowskim KF Malisheva jesienią 2023 roku. Inni zaś stawiają na sprawdzone na szczeblu centralnym nazwiska.
Aldrit Oshafi nowym zawodnikiem Pogoni Grodzisk Mazowiecki 🔴⚪🔴
Młodzieżowy reprezentant Albanii podpisał z naszym klubem dwuletni kontrakt.
Aldrit, witamy w Pogoni!
🔗 Więcej informacji: https://t.co/OJrr6y7njd pic.twitter.com/P5J6grNw60
— Pogoń Grodzisk Mazowiecki (@PogonGrodzisk) July 2, 2026
Szykawka nowym Góralem
Najnowszym potwierdzonym transferem napastnika wśród pierwszoligowców jest Jewgienij Szykawka. 33-letni białoruski zawodnik podpisał bowiem umowę z beniaminkiem, Podbeskidziem Bielsko-Biała. O tym, że Szykawka będzie chciał odejść z drugoligowego Zagłębia Sosnowiec mówiło się od dawna. Ostatecznie po rozwiązaniu umowy z poprzednim klubem, parafował nową z Bielszczanami. W minionym sezonie na boiskach Betclic 2. Ligi strzelił 10 goli w 30 spotkaniach. 33-latek podpisał umowę do końca czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
Przed Wami piąty Białorusin w historii Podbeskidzia 🇧🇾🖐
Witaj w góralskiej rodzinie "Shiki" ⛰️♥️🤍💙#Shykauka2027 🔏 pic.twitter.com/1jh4MVqISt
— TS Podbeskidzie S.A. (@TSP_SA) July 15, 2026
Pod Klimczokiem będzie miał za zadanie zastąpić napastników, którzy odeszli z klubu. Mowa o 21-letnim Bartoszu Florku oraz 36-letnim Maciej Górskim, którzy w nowym sezonie występować będą kolejno dla Hutnika Kraków oraz KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Szykawka w poprzednim sezonie udowodnił, że potrafi strzelać. Tym bardziej, że białoruski napastnik ma swoim CV także występy w ekstraklasowej Koronie Kielce. W 3,5 roku strzelił 25 bramek w 120 spotkaniach. Czy również w Podbeskidziu doświadczony gracz okaże się liderem ofensywy?
Lewandowski out, Podliński in
Na to samo liczą na pewno w pierwszoligowej części Łodzi. Zaledwie po roku gry i pięciu bramkach dla ŁKS-u Łódź otoczenie zmienia Mateusz Lewandowski. Przenosi się on do drugoligowego GKS-u Tychy. Natomiast jego miejsce w składzie Łodzian zastąpi Karol Podliński. 28-letni napastnik tylko raz przekroczył „magiczną” barierę 10 bramek strzelonych w jednym sezonie. Miało to miejsce w sezonie 2024/2025 w barwach Pogoni Siedlce, dla której występował też w ostatnich miesiącach. Sezon 2025/2026 nie był jednak już tak dobry. Były gracz Górnika Łęczna czy Zagłębia Lubin wpisywał się na listę strzelców sześciokrotnie. Dołożył do tego pięć asyst dla siedleckiego klubu. W Łodzi liczą na to, że Podliński powtórzy wynik z sezonu 2020/2021, kiedy to w trakcie jednej rundy gry dla Radomiaka Radom zawodnik brał udział przy dziewięciu bramkach zespołu. Grzegorz Szoka z pewności liczy, że to właśnie Podliński zapewni brakujące do walki o bezpośredni awans zdobycze bramkowe.
🆕 Ambitnie, już od pierwszego dnia! 👊
Karol Podliński nowym napastnikiem ŁKS-u!🔗 https://t.co/cwoS0HuShC pic.twitter.com/BZetXrqPwl
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) June 18, 2026
Ligowe wymiany
Na sprawdzone nazwisko postawiono również w Legnicy. Choć w tym przypadku słowo sprawdzone odnosi się jedynie do gry w Betclic 1. Lidze. Kristian Fućak od października zdobył tylko 4 gole dla Stali Mielec. Jak na napastnika, jest to wynik dość mierny. Nie zraziło to jednak włodarzy Miedzi Legnica, by podpisać z 27-letnim Chorwatem umowę na 2 lata z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Warto jednak zaznaczyć, że Fućak nigdy nie był bramkostrzelnym zawodnikiem.
Niecieczę na Niepołomice postanowił również zamienić Andrzej Trubeha. 28-latek po 3,5 roku gry dla „Słoników” oraz zaliczonym spadku z Ekstraklasy podpisał dwuletnią umowę z Puszczą Niepołomice. W ostatnim sezonie były gracz Termaliki zdobył zaledwie dwie bramki. Natomiast w Niepołomicach poprawa jakości gry ofensywnej jest jednak potrzebna. W zakończonym sezonie popularne „Żubry” zdobyły zaledwie 45 goli, tracąc tylko o pięć mniej. Oprócz spadkowiczów, mniej goli zdobyli jedynie gracze Odry Opole (34) oraz Pogoni Siedlce (33). Styl gry zespołu Tomasza Tułacza jest wszystkim dobrze znany. Jeśli jednak Niepołomiczanie chcą powalczyć o coś więcej, to zakontraktowanie Trubehy może okazać się pomocne. Grający zarówno na pozycji numer „dziewięć”, jak i „dziesięć” zawodnik potrafił w jednym sezonie zdobyć 8 bramek w lidze.
Ruch postawił na talent
Ruch Chorzów również postanowił dokonać zmiany w formacji ofensywnej. Z Rakowa Częstochowa postanowiono wypożyczyć 19-letniego Maxa Pawłowskiego. Dla młodego napastnika to kolejne wypożyczenie. W minionym sezonie zdał egzamin na poziomie 2. ligi. W barwach Olimpii Grudziądz wystąpił w 31 meczach, w których zdobył dziewięć goli. Latem przedłużył umowę z „Medalikami” do 2029 roku oraz został wypożyczony do pierwszoligowego Ruchu Chorzów. Rosły napastnik młodzieżowych reprezentacji Polski będzie rywalizować o miejsce w składzie z innymi młodymi zawodnikami, m.in. Dawidem Magusiakiem, Kacprem Dyduchem oraz doświadczonym Danielem Szczepanem.
🆕 Nowy napastnik i młodzieżowiec w Ruchu. 19-letni Max Pawłowski, mierzący 192 cm juniorski reprezentant Polski, który w poprzednim sezonie zdobył 10 bramek dla drugoligowej Olimpii Grudziądz, został wypożyczony przez nasz Klub z Rakowa Częstochowa 🔄
Max, powodzenia z eRką na… pic.twitter.com/R1fKY5DHwn
— Ruch Chorzów (@RuchChorzow1920) July 3, 2026
***
Okno transferowe dopiero nabiera rozpędu. Część klubów postanowiła już teraz wypełnić kadrowe braki zdiagnozowane przez sztaby trenerskie oraz dyrektorów sportowych. Który z napastników okaże się transferowym majstersztykiem i zapewni worek bramek nowej drużynie? Przekonamy się w najbliższych tygodniach. To również one zweryfikują formę innych klubów, które zapewne ruszą na transferowe polowanie już po rozpoczęciu ligowej gry. To właśnie wtedy – w bojowych warunkach – przekonamy się, w której drużynie brakuje napastnika z prawdziwego zdarzenia, a kto dokonał dobrego wyboru w oknie transferowym.